| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
poniedziałek, 21 listopada 2011
kokosanki

Składniki:

wiórki kokosowe (ok.200g); białka z 3 jajek; cukier waniliowy (porcja na 1kg mąki); 3/4 szkl. cukru pudru.

białka ubić na pianę, wymieszać delikatnie z resztą składników i piec w 180 stopniach ok. 10 min (aż się zarumienią).

Pychotka :)

niedziela, 20 listopada 2011
maraton

w piątek była premiera kolejnej części sagi zmierzchu - pewnie i tak wszyscy wiedzą, bo to machina marketingowa. więc jak namówiona mniej lub bardziej przez koleżankę udałyśmy się na nocny maraton wszystkich części z najnowszą częścią na deser. tak na marginesie tyle dzieci w nocy w kinie to ja jeszcze nie widziałam :) i tak jak to wszytsko oglądam to nie robi na mnie żadnego większego wrażenia, ale... no właśnie nie chce wracać do rzeczywistości. siedzi to we mnie i myślę i myślę, analizuję i nie wiem dlaczego. bo przecież być może wampiry istnieją, ale spotkanie ich to szansa jak wygrać w totka podobnie wilkołaka, a już dwóch na raz i to z całymi rodzinami to już raczej nie możliwe do policzenia prawdopodobieństwo. mniejsza o to. fenonem książek i obecnie filmu leży po stronie natury człowieka (tak tak w większości kobiet, z naciskiem na nastolatki) i jego tęsknoty za byciem kochanym, ważnym, najważniejszym, za bliskością itp. a babki to do tego jeszcze chcą mieć przy sobie faceta, który je obroni, zrozumie, nie zostawi jak będą się bezwzględnie upierać etc. do tego Edwardowa rodzina nie ma kłopotów finansowych i nie musi się martwić o pewne rzeczy, a tym bardziej nie jest tu problemem wynajęcie samochodu ba nawet samolotu... poprostu bajka. masz wszystko miłość, wsparcie, nawet zazdrosne spojrzenia innych (w końcu masz to co wydawało się innym nieosiągalne) i finanse niczego sobie. tylko patrząc na to wszystko zastanawiam się, czy faktycznie dla miłości trzeba rezygnować z niezależności finansowej, decyzyjnej, z relacji z innymi znajomymi (niewtajemniczeni), rodziną ... z drugiej jednak strony widać, iż o każdą swoją decyzję bohaterka musi "walczyć", czekać, iść na kompromis ale to się sprowadza tylko do jednego - od pierwszej cześć chce być wampirem tylko po to (a może dla niektórych aż), żeby być na wieczność ze swoim ukochanym. tak, tak znam to miłość przenosi góry, to kompromis wspólnego życia, to martwienie i poświęcenie się drugiej osobie itd. to może dlatego mnie to tak rusza... może właśnie chcę czegoś, czego mieć jednocześnie nie mogę, bo nie umiem. nie umiem zrezygnować z niezależności swojej na rzecz drugiej strony. mam dzwonić i się tłumaczyć gdzie i po co idę, dlaczego chcę tak a nie inaczej, że lubię to czy tego nie. i włąśnie tego najbardziej jej zazdroszę zdecydowania i umiejętności pójścia na kompromis. Bo poniekąd dostała wszystko czego chciała i żyli długo i szczęśliwie....

19:52, surrender , O mnie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 września 2011
Prosiaczek

Stoję i czekam, aż przyjdzie moje naczynko powiązane. z nudów oglądam jakieś wystawione tekturowe reklamy filmów. zawiesiłam się nad jednym i patrzę i patrzę... jak Prosiaczek kurczowo trzyma się balonika. zaczynam myśleć czego ja się tak trzymam. może trzeba wypuścić ten balonik i dać się porwać... tylko jak, skoro nie mogę. nie umiem raczej. i tak stoję i patrzę już na siebie...

19:09, surrender , O mnie
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 sierpnia 2011
cukiniowe placuszki

skład: cukinia, jajko, mąka, koperek - dużo koperku, przyprawy jak kto lubi i smakuje. wszystko wymieszać, smażyć cienkie placuszki i się zajadać.

Smacznego :)

niedziela, 22 maja 2011
Błogostan

"Puchatek, czując, że z każdą chwilą coraz

bardziej zaczyna być gdzie indziej,

zaczął się rozglądać za sobą samym."

- Kubuś Puchatek -

poniedziałek, 11 kwietnia 2011
kupiłam

no to kupiłam własne m. teraz czekam i odliczam. o jacie, czy ja zawsze muszę odliczać do czegoś !? co będzie jak wybije godzina zero dostanę klucze, ba urządzę, wniosę wszystkie kartony. co to będzie? będzie inaczej, będzie lepiej, zmieni się wszystko i to ostatnie jest najbardziej pewne, a reszta !? reszta jest nieznana. będzie co będzie. strach się bać, że nie będzie lepiej. ale będzie, bo będę już na zewnątrz tego wszystkiego co sprawia, że jest jak jest. a nie jest najlepiej. już nawet sama sobie daję znaki... chciałam, czekałam, szukałam, no i kupiłam.

19:08, surrender , O mnie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 stycznia 2011
liczę do trzech

Raz, dwa, trzy dzownisz Ty. Myślę, brakuje mi, tęsknię, chcę pogadać i się śni... raz, dwa, trzy ....

11:27, surrender , O mnie
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 stycznia 2011
podsłuchane

Rozmowa usłyszana na mieście:

Koleżanka 1: poprosił mnie o rękę, a ja się zgodziłam

Koleżanka 2: Gratuluje J

Koleżanka 1: wiem, wiem chcesz zapytać czy w ciąży nie jestem. Nie jestem, ale się zastanawiam ciągle czy dobrze robię.

 

 

a ja się zastanawiam: skoro ma wątpliwości to dlaczego się zgodziła !? czy to ma sens, jak już na tym etapie są wątpliwości !?

19:07, surrender , O mnie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 września 2010
garść

trzeba wziąć się w garść. tyle rzeczy jest do zrobienia, zwiedzenia bla bla a propos zwiedzania: dostałam zaproszenie do paryża. na wiosnę, a raczej na weekend jakiś kwietniowo majowy albo coś koło tego. to już jest jakiś cel. zbierać kase dbać o linie etc. tak to też może być powód do wzięcia się w garść. aquaareobik już jest. dwa razy w tygodniu. rewelacja polecam wszystkim. że też w wodzie człowiek może się pocić, intrygujące hehe

to idę się wziąć w garść. kurcze ciężko tak. może jakieś motywujące pomysły ?

21:33, surrender , O mnie
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 września 2010
miało być a nie jest

jak to jest jak nie chce ci się wracać ? jak to jest jak gdy musisz oglądać to co inni chcą ? jak to jest musieć się dostosować ? jak to jest gdy jesz na życzenie ? jak to jest nie móc odmówić ? jak to jest nie mieć swojego zdania ? jak to jest musieć zaprosić pół rodziny gdy ty chcesz siedzieć samemy w ten "wyjątkowy jedyny dzień w roku" ? jak to jest być nie zrozumiałym ? jak to jest jak nie móc mieć swojego zdania ? jak to jest gdy codziennie trzeba walczyć ? jak to jest musieć przypominać o sobie ? jak to jest zatracić się w walce z wiatrakami ?

to jest strasznie.

kolejna moja oferta została odrzucona. nadzieja gaśnie, ja razem z nią. zaczyna brakować sił na codzienną walkę o siebie.

20:58, surrender , O mnie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42